Zbliża się wielkimi krokami - kolejny sezon grzewczy.
Niestety jest to dla mojej rodziny swego rodzaju udręka. Suche powietrze, powodowane centralnym ogrzewaniem, mocno wysusza nasze śluzówki. Mało tego że w nosie mamy Saharę, usta pragną wody, to jeszcze człowiek źle śpi. Mały człowiek również.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 października 2016
środa, 21 października 2015
Scenka rodzajowa
Zaczęło się - okres grypowo - przeziębieniowy.
Małż dwa razy kichnął...ocho..zaraz się zacznie...byle małej nie zaraził.
Termometr poszedł w ruch. Wynik 37,6 wyraźnie go zaniepokoił. Małż postanowił się położyć. Mówi że, jest gotowy na najgorsze. Kazał mi przejrzeć czarne ciuchy - tak na wszelki wypadek. Pytam więc czy już widzi zmarłych ludzi, czy może jednak uda się z dniem jutrzejszym do lekarza. W życiu nigdy - nie ufa się szarlatanom...
Podobno faceci nie chorują...oni żegnają się z życiem :D
A jak Wasi mężczyźni znoszą przeziębienia?
Małż dwa razy kichnął...ocho..zaraz się zacznie...byle małej nie zaraził.
Termometr poszedł w ruch. Wynik 37,6 wyraźnie go zaniepokoił. Małż postanowił się położyć. Mówi że, jest gotowy na najgorsze. Kazał mi przejrzeć czarne ciuchy - tak na wszelki wypadek. Pytam więc czy już widzi zmarłych ludzi, czy może jednak uda się z dniem jutrzejszym do lekarza. W życiu nigdy - nie ufa się szarlatanom...
Podobno faceci nie chorują...oni żegnają się z życiem :D
A jak Wasi mężczyźni znoszą przeziębienia?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
